Sesja nad wodospadem Gollinger Wasserfall |K

Agata i Marcin

Sesja nad wodospadem Gollinger Wasserfall chodziła mi po głowie od paru miesięcy. Nie wiem jak to jest ale czasami miejsca na plenery są istnym dziełem przypadku. Czy szukaliście kiedyś miejsc które można by było odwiedzić na mapach Google?

Znając nazwe oczywiście że tak. Ja jednak poszedłem o krok dalej i zamieniłem kolejność. Najpierw miejsce później nazwa.

Wodospad Gollinger w Austrii

Gdy tylko dojechaliśmy na miejsce, wysiadając z samochodu usłyszałem głośny szum spadającej wody. Juz w tedy wiedziałem że to co najmniej strzał w dziesiątke. Po opłaceniu biletów i 5 minutowym spacerze byłem w raju.

Nie dotarliśmy jeszcze do wodospadu a rzeka która spływała pomiędzy skałami zrobiła na nas takie wrażenie, że nie wiedziałem które miejsce wykorzystać do zdjęć w pierwszej kolejności. Po parunastu zdjęciach razem z Agatą i Marcinem doszliśmy do wniosku że musimy iść dalej.

Skoro na samym początku szlaku było tak pięknie, musieliśmy sprawdzić jak wygląda jego koniec. Z całą pewnością nie myliliśmy się. Wodospad Gollinger zrobił na nas naprawde duże wrażenie. Po zrobieniu pięknych kadrów wyruszyliśmy w dalszą droge do naszego miejsca docelowego.

Hallstatt jako miasto zakochanych

Hallstatt odwiedziłem drugi raz. Na pierwszym sam byłem w roli Pana młodego. Teraz role się zamieniły i mogłęm spoglądać na całe miasto z zupełnie innej perspektywy. Znając mniej więcej miasto wybraliśmy się po to po co tutaj przyjechaliśmy.

Wykonać oczywiście jak najpiękniejszą pamiątke dla tej zakochanej pary.  Czasu nie mieliśmy zbyt dużo a zależało mi na dobrym przełamaniu siły natury z pod wodospadu ze wspaniałym klimatem górskiego miasteczka.

Hallstatt to miasteczko wybudowane na skale. Wiele domów dosłownie wyrasta ze skał. Leży ono nad jeziorkiem i otoczone jest pierścieniem gór. Jezioro i odbijający się w nim masyw górski? Dosłownie nie może być lepiej.